Bursztyn w walce z bakteriami

burSubstancje zawarte w bursztynie mają działanie przeciwbakteryjne – wykazał Igor Kaczmarczyk, laureat krajowego etapu 28. Konkursu Prac Młodych Naukowców UE (EUCYS).

Coraz większa i coraz częściej występująca odporność bakterii na antybiotyki ogranicza ich przydatność. Eksperci obawiają się, że w przyszłości zakażenia bakteryjne staną się nieuleczalne, a operacji chirurgicznych nie będzie można przeprowadzać z powodu ryzyka infekcji. Dlatego tak ważne stają się alternatywne wobec antybiotyków metody zwalczania bakterii.

Bałtycki bursztyn od tysiącleci budził w ludziach ciekawość – choćby ze względu na właściwości elektrostatyczne, czy też na to, że jest ciepły w dotyku i pali się wydzielając przyjemny zapach. Uważano go za magiczny lek na schorzenia reumatyczne, astmę czy choroby układu nerwowego. Skamieniała żywica drzew rosnących przed 50 milionami lat miała też przyspieszać gojenie ran, a proszek bursztynowy rozsypany pod prześcieradłem – leczyć bezsenność. Mikołaj Kopernik przepisywał bursztyn na dolegliwości sercowe. Jednak terapeutyczne właściwości bursztynu nie zostały dostatecznie zweryfikowane naukowo - praktycznie nie ma współczesnych publikacji na ten temat.

Czytaj więcej...

Wirus Zika może powodować zespół Guillaina-Barrego

 lightpoet - FotoliacomWirus Zika może powodować nie tylko małogłowie płodu, ale również tzw. zespół Guillaina-Barrego, chorobę o podłożu autoimmunologicznym, powodującą czasami przejściowy paraliż – pisze „New York Times”.

Zarazek ten przenoszą komary Aedes aegypti, nazywane komarami azjatyckimi lub tygrysimi, roznoszące również dengę. Ostatnio rozprzestrzenia się on w Ameryce Południowej, szczególnie w Brazylii, a do niedawna występował głównie w Azji Południowo-Wschodniej oraz na wyspach Pacyfiku. Pierwszy przypadek tego zakażenia stwierdzono niedawno w Stanach Zjednoczonych – na Hawajach.

W Brazylii podejrzewa się, że wirus Zika powoduje u kobiet w ciąży małogłowie płodu. Do końca 2015 r., gdzie odnotowano ponad 84 tys. zakażeń tym patogenem, stwierdzono aż 4 tys. przypadków tego ciężkiego zaburzenia mózgu.

Czytaj więcej...

Jemy za dużo mięsa

Polacy jedzą prawie dwukrotnie więcej mięsa niż zalecają eksperci Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), komentujący ostatni raport Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem, działającej w strukturach WHO.

Naukowcy zachęcają, by ograniczyć spożycie mięsa i wędlin w codziennej diecie, bo zwiększają one ryzyko wystąpienia wielu chorób.

Niedawno Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem działająca w strukturach WHO, na liście czynników rakotwórczych umieściła wędliny obok papierosów, azbestu i spalin.

"Odbieram to jako spektakularny sygnał potwierdzający wiedzę znaną specjalistom od prawie 50 lat. Wiadomo, że wysokie spożycie mięsa zwiększa ryzyko wielu schorzeń" - powiedział PAP prof. Zenon Zduńczyk z Instytutu Rozrodu Zwierząt i Badań Żywności Polskiej Akademii Nauk w Olsztynie.

Czytaj więcej...

Zanieczyszczenie powietrza szkodzi plemnikom

Panowie narażeni na wdychanie bardziej zanieczyszczonego powietrza mają więcej plemników nieprawidłowo zbudowanych i z zaburzeniami genetycznymi; produkują też mniej testosteronu – wykazały badania polskich naukowców z Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi.

Naukowcy nie są pewni, jaki dokładnie mechanizm mógłby za to odpowiadać. „Podejrzewamy, że zanieczyszczenia powietrza powodują wzrost stężenia wolnych rodników w organizmie, czyli indukują tzw. stres oksydacyjny, który może zaburzać czynność jąder oraz uszkadzać dojrzałe plemniki, w tym ich materiał genetyczny” – wyjaśniła w rozmowie z PAP współautorka badań dr Joanna Jurewicz z Instytutu Medycyny Pracy (IMP) w Łodzi.

Ponadto, niektóre zanieczyszczenia powietrza, a zwłaszcza pyły zawieszone, przenoszą cząsteczki związków aktywnych hormonalnie, takich jak wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA). Związki te zakłócają w organizmie wydzielanie hormonów, w tym testosteronu, który reguluje proces spermatogenezy (proces powstawania plemników – PAP).

Czytaj więcej...

Jak sprawdzić jakość powietrza?

Aktualne dane o jakości powietrza w Polsce sprawdzać na stronach internetowych wojewódzkich inspektoratów ochrony środowiska. Dane udostępniane przez inne podmioty mogą być niewiarygodne.

Przykładem portalu, który posiada błędne informacje, jest AQICN (aqicn.org). Można na nim znaleźć wyniki dotyczące substancji, które nie są monitorowane na wskazanych stacjach pomiarowych, lub nawet dane ze stacji, które od lat nie funkcjonują. Aktualne i wiarygodne dane o jakości powietrza można za to znaleźć na stronie powietrze.gios.gov.pl.